Menu

Adoptowana Mama

Myśleliśmy, że to my adoptujemy dziecko. Jednak to ona - Basia, codziennie adoptuje nas do życia ze sobą, z chorobą poalkoholową, ze skutkami porzucenia, nadpobudliwością i ze swoją cudownością.

Dar rodziny

adoptowana.mama

Na podkładce z biurka córki znalazłam spontaniczne wyznanie. W takich momentach wiem, że Basia również traktuje naszą rodzinę jako dar. Wiem, że o tym myśli, czasem coś powie, czasem zapyta, a czasem znajdujemy takie właśnie dowody na piśmie:rodzina

Komentarze (16)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Adopcyjna mama] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nasz synek często mówi do mnie: mamo kocham cię bardzo i nie zamieniłbym cię na żaden diament. Ale gdy jest zły to słyszę: nienawidzę cię, nie jesteś moją mamą lub nie jestem twoim synkiem. A po 15 min. znowu mamo kocham cię, pogłaszczesz mnie po głowie lub pomasujesz mnie, Takie są nasze FASolki "kochane".

  • Gość: [Czarodziejska Mama] *.dynamic.mm.pl

    Mój też kocha wszystkich w rodzinie wymieniając każdego z imienia, to piękne, takie dziecięce! :) - przepiękna pamiątka od Basi :)

  • Gość: [Marmr] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Witam.Czy jest jakaś mama dziecka z FAE która by zgodziła się ze mną porozmawiać ? Moja biologiczna córka ma 6,5 roku i nie mam w nikim wsparcia i zrozumienia :(
    Mój mail: tussi18@interia.pl

  • Gość: [Adoptowana Mama] *.ittmedia.pl

    Do "Marmr, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl"
    Odpisałam Ci na mail. Zawsze możesz napisać do mnie. M.in. po to piszę tego maila, żebyśmy się wspierali nawzajem. Pozdrawiam.
    Dziękuję za wszystkie komentarze. Trzymajmy się razem :)

  • Gość: [mama dwójki potworów] *.gazeta.pl

    Wiecie co ja myślę na temat " nienawidzę cię mamo", " nie jesteś moją mamą",
    że tak ma większość dzieci tych zwykłych i tych "niezwykłych".
    Mój syn często się wyprowadza i idzie szukać sobie innej mamy - takiej lepszej- ale jeszcze dalej niż do bramki nie doszedł.
    Nawet cieszę się, że syn mówi to teraz gdy ma swoje 5 - 6 lat, gdyż się z tymi zdaniami oswoiłam i nie bolą już tak, jak to było za pierwszym razem. Po prostu mówię, że on zawsze będzie moim synkiem i go kocham nad życie. Często pytam: " czy myślisz, że tam na tym świecie ktoś inny kto kocha go tak mocno jak ja?"

  • Gość: [Adoptowana Mama] *.ittmedia.pl

    Zgadzam się w pełni. Basia krzyczy, że jestem podła, jak się wyprowadza (na klatkę za róg ścianki :) ) Ostatnio miałam problem z zachowaniem powagi. Kiedyś mnie to wyprowadzało z równowagi, teraz trochę bawi. Bo wiele razy widziałam co jest potem. Jak wraca i jeszcze trochę naburmuszona mówi: "No wiesz, nie jesteś podła" i obserwuje moją reakcję. Oczywiści mówię wszystko co trzeba pedagogicznie, ale już się tym nie martwię. Wszystko jest kwestią podejścia. Nie dawajmy się nakręcać naszym dzieciom i sobie. Ostatnio odkryłam moc odpuszczania. Działa lepiej i szybciej niż udowadnianie swojej racji. A po opadnięciu nerwów zawsze można o tym porozmawiać i próbować zmienić coś na przyszłość. Spokoju życzę nam wszystkim :)

  • Gość: [Adopcyjna mama] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nasz Krzyś też kocha swoją rodzinkę, często to powtarza śpiewem i w modlitwie. Niestety nie panuje nad emocjami, teraz już mamy nasilenie w tym okresie jesienno-zimowym, zmiany nastroju i agresja. Czasami już brakuje mi pomysłów jak go udobruchać, uspokoić, nakłonić do nauki, zabawy. Najgorsze są te dni, gdy wszystko jest na 'nie' i pojawia się zaczepianie z jego strony wszystkich w domu, odmowa nauki w szkole, agresja do nauczycieli i kolegów. Wtedy czuje taką niemoc, jak mam mu pomóc, wesprzeć. Już od Was nauczyłam się wiele, to wciąż jest to dla mnie strasznie trudne, tym bardziej, że od dwóch psycholożek usłyszeliśmy 'frafiła się państwu trudna adopcja' i pytanie 'czy nie myślimy o odwróceniu adopcji'. Nie poddajemy się, to dla naszego synka zrezygnowałam , po wielu przepracowanych latach, z pracy. Są pierwsze efekty, ale potrzebujemy dalszych drogowskazów i wsparcia. Pozdrawiam serdecznie.

  • Gość: [Adoptowana Mama] *.ittmedia.pl

    Adopcyjna Mamo. Musi Ci być bardzo trudno. Twoj czas i miłość na pewno zaprocentują. Nasze dzieciaki potrzebują więcej czasu i cierpliwości niż zdrowe. Nie bój się prosić o pomoc bliskich i specjalistów. Twoja intuicja, miłość i doświadczenie napewno pomogą Ci być dla Krzysia najlepszą pomocą. A jak będziesz potrzebowała wentyla to pisz zafascynowana@zafascynowana.pl

  • Gość: [Adopcyjna mama] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bardzo dziękuję za te słowa wsparcia, są mi bardzo potrzebne. A jeżeli chodzi o specjalistów to są na chwile, a wtedy kiedy ich najbardziej potrzebujemy to ich nie ma. Czasami mogę liczyć na pomoc ze strony pani doktor psychiatry Krzysia, są to rozmowy telefoniczne, gdyż Krzyś jest na lekach. Tak jak piszesz najważniejsza jest matczyna intuicja. A otoczenie i szkoła i tak nas nie rozumie. Całuski!

  • jol-ene

    Piękne wyznanie. Gdybym takie znalazła pewnie bym się nawet pobeczała. Ze wzruszenia, of kors!

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Super blog. Tez jestem mama prawie dziesięcioletniej córeczki,która jest z nami od 3.roku życia. Bardzo Twoje wpisy mi się podobają i mi pomagają;)

  • Gość: [Bebe] *.static.ip.netia.com.pl

    Czy możesz polecić książki które najbardziej pomogły ?

  • Gość: [Weronika] *.dynamic-ww-07.vectranet.pl

    Droga Pani,
    Przygotowuję pracę magisterską na temat adopcji dzieci z zaburzeniami rozwoju. Bardzo trudno jest znaleźć jednak rodziców, którzy się tej adopcjii podjęli i są chętni do udziału w badaniach. Gdyby Pani (i inni rodzice, czytający bloga), chcieli wziąć udział w anonimowej ankiecie, która posłuży mi wyłącznie w tej pracy to podaję do niej link: docs.google.com/forms/d/1Ic1IuPnOew6pgNgisFvYcJ7l9_w-itfe84akTeARztc/edit
    Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam

  • Gość: [Adoptowana Mama] *.ittmedia.pl

    Witam :) oczywiście wypełnię ankietę jeszcze dzisiaj. Pozdrawiam :)

  • Gość: [zuza] *.toya.net.pl

    Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Tyle siły, a przede wszystkim mądrości.

  • Gość: [Justyna] *.play-internet.pl

    Adoptowana mamo! co u was w Nowym.Roku 2017 tesknie...

Dodaj komentarz

© Adoptowana Mama
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci