Menu

Adoptowana Mama

Myśleliśmy, że to my adoptujemy dziecko. Jednak to ona - Basia, codziennie adoptuje nas do życia ze sobą, z chorobą poalkoholową, ze skutkami porzucenia, nadpobudliwością i ze swoją cudownością.

Dar rodziny

adoptowana.mama

Na podkładce z biurka córki znalazłam spontaniczne wyznanie. W takich momentach wiem, że Basia również traktuje naszą rodzinę jako dar. Wiem, że o tym myśli, czasem coś powie, czasem zapyta, a czasem znajdujemy takie właśnie dowody na piśmie:

Adopcyjne tabu

adoptowana.mama

Na portalach blogowych na hasło "adopcja" wyskakuje głównie "adopcja psów". Cała Polska walczy o prawa kobiet do aborcji, a nikt nie walczy o uproszczenie procedur adopcyjnych. W kraju, w którym alkohol gości na większości stołów, są tylko dwa ośrodk... więcej

Nasz opiekuńczy drogowskaz

adoptowana.mama

Po latach błędów i sukcesów, wielu poradach psychologów oraz wnikliwych obserwacjach, udało nam się wypracować zasady, które ułatwiają codzienne życie z Basią. Nie chcę nikogo pouczać, nie twierdzę, że to gotowa recepta na sukces. W końcu rodzicielst... więcej

Lustro

adoptowana.mama

  Dziecko jest odrębną istotą, z własnym temperamentem i charakterem. Będąc tego świadomi, często oceniamy je jako grzeczne lub nieznośne, nerwowe lub spokojne, pyskate lub posłuszne. Łatwo wtedy zapomnieć, jak wiele zachowań podopiecznego jest ... więcej

Jak podać gorzką prawdę?

adoptowana.mama

  Mówienie Basi prawdy o adopcji było teoretycznie zaplanowane. Jednak wprowadzenie tej teorii w życie, nie było łatwe. Małe dziecko szybko zapomina. Musieliśmy walczyć z pokusą pozwolenia jej na zapomnienie. Poza tym, ciągle trzeba było decydow... więcej

© Adoptowana Mama
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci