Menu

Adoptowana Mama

Myśleliśmy, że to my adoptujemy dziecko. Jednak to ona - Basia, codziennie adoptuje nas do życia ze sobą, z chorobą poalkoholową, ze skutkami porzucenia, nadpobudliwością i ze swoją cudownością.

Pijana FASolka

adoptowana.mama

"Wie Pani, że mamy do czynienia z pełnoobjawowym FAS?" Tak. I nie. Jako matka, do końca miałam nadzieję, że moje dziecko jest zdrowe. Diagnoza jednak padła z ust specjalisty. Razem ze zmartwieniem, przyniosła pewien spokój. Wiemy, już co je... więcej

Jak jej pomóc?

adoptowana.mama

Jak pomóc nadpobudliwemu dziecku? Czy to w ogóle możliwe? Czy powinniśmy zaakceptować to, jako jej temperament? Może za mało ją kochamy, skoro nam to przeszkadza? A może to coś więcej, jakaś choroba? Troszczymy się, czy panikujemy? Ośrodek Adopcyjny ... więcej

Trudna mama

adoptowana.mama

Ciągle słyszałam określenie „trudne dziecko”. Tak, Basia wiele przeszła. Miała zdecydowanie zaburzone reakcje i zachowania. Spodziewałam się tego od momentu decyzji o adopcji. Wiedziałam, że to dziecko „z przeszłością”. Jednak... więcej

Koniec leków. Koniec spokoju.

adoptowana.mama

Poszliśmy za radą psychiatry i odstawiliśmy Basi leki uspokajające. W nadziei, że będzie dobrze, nie myśleliśmy o możliwych przyczynach nadpobudliwości. Życie jednak miało inne plany. Opinia lekarza Psychiatra, z czasów pobytu Basi w domu dzieck... więcej

"Ja dam!"

adoptowana.mama

Zabraliśmy Basię do domu pełni wiary, że teraz już wszystko się ułoży. Nasza rodzina wreszcie jest pełna. Spełniło się nasze największe marzenie. Po kilku dniach euforii, emocje zaczęły opadać i zaczęło się codzienne życie. Po kryzysie trzeciej ... więcej

© Adoptowana Mama
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci